Chinka to rock`n`rollowa odyseja śledząca losy wyzwolonej i odważnej dziewczyny wkraczającej
w dorosłość w dzisiejszym gwałtownie zmieniającym się świecie. Mei nigdy dotychczas nie
opuszczała rodzinnej wioski, mimo to jest zdeterminowana nie powtarzać nudnej egzystencji
swoich rodziców i w poszukiwaniu nowych doznań dociera do nowochińskiej metropolii Chongqing.
Nie udaje jej się zrealizować wizji lepszego życia w wielkim mieście: Mei zostaje zwolniona
z pracy w fabryce i wdaje się w romans z gangsterem. Miłosna przygoda kończy się jednak
tragicznie, w rezultacie czego dziewczyna musi w pośpiechu opuścić miasto.
Londyn, kolejny etap jej podróży, też nie przyjmuje bohaterki z otwartymi ramionami. Nowy język i nieprzyjazne
otoczenie wyznaczają teraz horyzonty Mei. Pomimo tego dziewczyna się nie poddaje: spotyka
kolejnego mężczyznę, z którym próbuje ułożyć sobie życie...
Kiedy Mei opuszcza swoją wioskę i wyrusza w podróż, jest jak dziecko, któremu odcięto pępowinę.
Cały zewnętrzny świat jest obcy, ten w Chinach, i ten na Zachodzie. Dla mnie nie jest ważne, jak
się kończy podróż Mei. Kluczowe jest natomiast przedstawienie życia, wewnętrznej podróży, którą
ona odbywa. Życia osoby podejmującej ryzyko, odkrywającej siebie i zarazem płacącej wysoką cenę
za swoje przygody. To jest film o niedojrzałej osobie stopniowo odczuwającej swoje własne
pragnienia.
Xiaolu Guo, reżyserka